U Kamili zamieszkała kotka z małymi kotkami. Niestety cztery się boją, a tylko jeden pozwala na siebie patrzeć z bliska, baa.. a nawet brać się na ręce.
Oto owy cwaniak.
Korzystając z okazji, Czesław, pies Kamili również został uwieczniony.
Ręce które leczą... Czy temu psu pomogły, tego nie wiem.
Peace & Love.
(po kliknięciu w zdjęcie wyświetli się w pełnych rozmiarach)
... dzieci idą na świeże powietrze. Do parku, w tym przypadku.
Na pierwszy ogień Monika, która pobyła z nami tylko chwilę.
Później Miriam, w okularach Ady taty, które okazały się hitem i głównym motywem zdjęć (pozdrowienia dla Ady taty :)). Ady niestety pokazać nie mogę, ponieważ kazała sobie płacić za publikację swojego wizerunku :P
I Kamilka.
Coś dla rozluźnienia:
BONUS. Podsumowanie biedy i marginesu społecznego w karykaturalnym wydaniu. Dosłownie i w przenośni.
Peace & Love.
(po kliknięciu w zdjęcie wyświetli się w pełnych rozmiarach)